foniatra

Specjalistami w rozpoznawaniu kłamców są agenci służb specjalnych, psychologowie i psychiatrzy pracujący w zawodzie terapeuty. Osoby te przez wiele lat uczą się uważnie obserwować i identyfikować krótkotrwałe mikroekspresje pojawiające się na twarzy podejrzanego czy pacjenta. My, jako laicy w tym temacie, możemy obserwować rozmówcę, a znając gesty i mimikę twarzy zdradzającą kłamstwo, możemy udowodnić komuś mijanie się z prawdą. Chyba wszystkim znany jest fakt, że osoby kłamiące unikają kontaktu wzrokowego z rozmówcą. Jest to w pewnej części prawda, jednak wytrawni kłamcy również o tym wiedzą i zmyślając natarczywie utrzymują kontakt wzrokowy, aby zyskać wiarygodność. W tym właśnie momencie na twarzy kłamczucha pojawiają się mikroekspresje, trwające poniżej ¼ sekundy (25 milisekund). Wyrażają one emocje jakie osoba przeżywa w danej chwili, a jakie stara się ukryć. Przykładowo może opowiadać smutną historię niesprawiedliwie zwolnionego kolegi z pracy, ale jednocześnie szyderczo uśmiechać się „pod nosem”. Są to grymasy twarzy trudne do zaobserwowania dla osoby niedoświadczonej w tej kwestii, jednak nauczenie się odczytywania mikroekspresji jest możliwe nawet samodzielnie. Niektóre osoby mają do tego większe predyspozycje i przychodzi im to łatwiej, a nawet odczytują one ukrywane emocje nieświadomie. Warto zapamiętać, że autentyczne, nie udawane emocje widoczne są jednocześnie po obu stronach twarzy. Normalnie obie strony twarzy powinny się cieszyć lub smucić jednakowo. Człowiek uśmiechający się fałszywie, robi to tylko połową twarzy, a uśmiech jest niesymetryczny. Jest również inny sposób zaobserwowania szczerego, spontanicznego uśmiechu. Do niego oprócz ust zaangażowane są również oczy, które marszczą się, a wokół nich tworzą się charakterystyczne kurze łapki. W uśmiechu pozowanym, takim jak u fotografa, tego nie zauważymy.